“Gary muwałt” czyli “Ostatnia paróweczka hrabiego Bary Kenta”

Dzień 7


rower

Siódmy dzień czyli niedzielę zaczęliśmy od szybkiej ogarniawki i wizyty na żółtej długiej rurce gdzie Arci dograł sobie triczek. Niestety fotki nie udało się ustrzelić gdyż na miejscu pojawiła się Policja. Po powrocie do Luny Andrzej aka Bonda namówił nas na wyjazd do Pucka. Pojechaliśmy, miejscówek było sporo ale co z tego… deszcz sprawił że kąciki naszych ust, pomimo szczerych chęci pozostawały poniżej linii dolnej wargi. Arci na szybko ogarnął strzelaninę z lokalnymi dzieciakami. Z tego co się orientuje walczył znanym karabinem maszynowym produkcji radzieckiej. Bonda  podłapał temat i w spożywczym sprawił sobie odpowiednią dla siebie broń - maczugi, oczywiście od frito lay.

Puck

W drodze powrotnej do Władysławowa ogarnęliśmy foteczkę i nagrywkę w strugach deszczu na przyjemnym łamaczu.

sesja

Po południu skoczyliśmy na sesje foto do lunaparku gdzie siadły piękne ujęcia do naszego nowego katalogu.

Lunapark

Nadszedł wieczór i niestety część naszej ekipy musiała wyruszyć do domu.  Tak, tak, niestety dla Anteny, Arciego i Bideta oraz Kiśla tour dojechał do końca.

Pani Mariolu, proszę zwrócić uwagę na minę syna, on na prawdę nie chciał wracać do domu.

Antena

Jako organizator muszę przyznać że Marcin spisywał się na medal. Wstawał najwcześniej, sam robił pranie i poranną kawę. Był naszą duszą opatrznościową, mobilizował i dopingował nas do jazdy. Sam czasami się zastanawiam czy to przypadkiem Marcin nie zorganizował tego touru. A zupełnie serio to jestem szczerze pod dużym wrażeniem jego osoby. Przyjęcie go do ekipy POPACID to jedna z lepszych decyzji jaką udało mi się ostatnio podjąć. Gratuluję syna!

Z tego co wiem podróż do domu nie odbyła się bez przeszkód.

Andrzej Bonder utknął w windzie.

Dzień 8

To był bardzo chilloutowy dzionek. Wstaliśmy już w odchudzonej ekipie i po wyprowadzeniu się z Willi Luna udaliśmy się na mistrzowską plaże w samym środku parku krajobrazowego.

Klif

Niesamowite widoki i prawdziwy relaks na opustoszałej jak na Władysławowo plaży.

Plaża

Godzinka na piachu pozwoliła nam odetchnąć po długim nocnym spacerze. Poprzedniej nocy daliśmy ciała na całej linii. Pogoda była niesamowita, zero wiatru, gwiazdy i księżyc zrobił nam super klimacik w portowej okolicy. Nie wzięliśmy ze sobą nawet małego pstrykacza i nie mamy ani pół zdjęcia, a to była najpogodniejsza noc na całym wyjeździe.

poapcid

Dawid aka Brooklin aka Gekon uczył się stylowego rzutu kamieniem podczas gdy ja łapałem ostatnie ujęcia do “There you go”.

tunel

Po drodze do samochodu natrafiliśmy na tunel, to był serio spoko tunel:)

popacid

Zanim zrobiliśmy “muwałt” wstąpiliśmy jeszcze na miejscóweczkę z pierwszego dnia, gdzie zgraliśmy sobie z Brooklinem po triczku i zgarnęliśmy po focie na do widzenia.

Parol

Po szybkiej sesyjce poszliśmy na rybkę z frytkami do portu, gdzie za niewielkie pieniądze szarpnęliśmy z Ulcią wyśmienitą flądrę. Już mieliśmy wyjeżdżać ale nie mogliśmy oprzeć się pokusie i poszliśmy na foto pod diabelski młyn.

luna pop

Po zjechaniu lunaparkowej rurki na trik którego nikt się nawet nie spodziewa i na pewno nie domyśla… pojechaliśmy do domu. Całą drogę lało…lało na maxa. Wyjechaliśmy o 18 i byliśmy w domu o 3 w nocy… Po rozwiezieniu wszystkich i zaparkowaniu pod domem licznik wskazał równiutkie 600 km. Dlatego pozdro 600!

Już w ten weekend otwieramy nasz internetowy sklep!

…więc nie odchodźcie zbyt daleko od monitorów!

Ps. Bankowo z okazji otwarcia sklepu zrobimy okolicznościową imprezę i pewnie sklep uruchomimy w poniedziałek jak już się wyleczymy;)

Dzień 5 & 6

Dzień 5


zamuła

W piątek od rana według prognoz miał padać deszcz i padał cały dzień. Zamulaliśmy więc w pokojach, robiąc jedynie przerwe na wyjazd do sklepu po zapasy.Wieczorem był plan aby pójść na night session ,ale pogoda nie była za ciekawa i niestety nic nam z tego nie wyszło. Skończyło się na wyjściu na miasto i odwiedzeniu nabliższego sklepu z napojami wyskokowymi. Ogólnie piąty dzień to była mega lipa… oczywiście nie licząc wieczora!

zamuła :(


Dzień 6


W sobote chłopaki pojechali z rana pojeździc na żółtych łamańcach z których drugiego dnia przegonił nas deszcz. Bidet walnął sobie piękną sekwe foto, steb-by step a Adam zrobił sobie trik którego nikt się bankowo nie domyśla.


Bidet - tru savana

Adam - full kant

Później skoczyliśmy na jeszcze jedną, jeszcze większą łąmaną rure gdzie Adi na zajawce zgrał sobie line.


front

Ja wstalem o 16 i szybka ogarniawa na kolejną jazde. Pierwszą miejscówką były 2 kosy gdzie Parol zrobił Kiślowi mega fotke ! Ciężka miejscówka,krótki podjazd i ruchliwa ulica,1 próba na 5 min hehe.


endi

ja cie

sweet 16

Pojechaliśmy na chwilę poszukać czegoś do jazdy w Jastrzębiej Górze, niestety super spoty były poobstawiane flagami i innymi badziewiami. Wróciliśmy do Władka i zjedliśmy prze dobra pizze w centrum ,a potem udaliśmy się na lajtowy marmurowy murek na delikatną sesyjkę. Reszte miejscówek,które mieliśmy dziś odwiedzić,odwiedzimy jutro rano ! (na bank)


Na koniec kilka zdań o Marcinie.Antena sam siebie na tym tourze nazywa wrakiem,ma rozpiepszoną prawą i lewą reke,obite obydwa boki,a dodatkowo wczoraj zatruł się mrożona pizza i cały dzień wymiotuje.Niestety prawdopodobnie nie będzie on w stanie jeździc na rolkach podczas tego wyjazdu.Pragne dodać ze Didek od miesiąca nie był w sumie w domu,najpierw pojechał na 3 tygodniowy tour Hedonskate do Rumunii,wrócił do domu i po 3 dniach pojechał na Rollfest,a z Rollfestu prosto tutaj.Tak samo jak Bidet – respect !!

Po wczorajszym apdejcie mama Anteny wysłala mu smsa o treści: ”Do wszystkich uczestników: żadam w trybie natychmiastowym zaniechania PODSTĘPNYCH prób wyeliminowania mojego jedynego syna z udziału w TOUR.Kolejne relacje coraz bardziej utwierdzają mnie w przekonaniu,ze został wzięty tylko DO ZAMIATANIA oraz sprawdzania przydatności jedzenia do spożycia.Metody którymi kierują się organizatorzy są bulwersujące i nie ludzkie.Mój syn z wyróżnieniem skończył szkołe podstawową oraz otrzymał dyplom ukończenia kursu BHP.Czy to mało aby traktować go z należytym szacunkiem? Nie pali,nie pije jak jakiś inny uczestnik touru ARCI lub BIDET albo ten mały nieletni.CZEMU JEGO NIE WZIELIŚCIE NA CIECIA ? Tylko lidera miedzynarodowych konkursów.Precz od Anteny.Zaniepokojona matka”


Pozdrawiamy Panią Mariole oraz Rabarbara i na tym kończymy ten update. Do Jutra!

« POPrzednia strona

popacid nakręcają

Real estate articles & news Free image hosting Search engine optimization news Nokia themes Funny videos collection Search engine optimization tips Collection of tips, tricks and tools for running your wordpress blog
atriumax wordpress theme